sobota, 5 grudnia 2015

Choinka z wikliny papierowej dla żółtodziobów - czy warto tracić czas?


Witam! 
Okres świąteczny się powoli zbliża (a nawet już trwa w końcu jutro 6 grudnia) więc postanowiłam zrobić coś na tą okazję. Padło do wiklinę papierową i choinki.


Nigdy wcześniej nie miałam z czymś takim do czynienia więc podeszłam do tego bez żadnych nadziei a dzisiaj przedstawie Wam swoje spostrzeżenia.

1. Rurki z wikliny papierowej - ah, co to takiego skręcić rurkę z papieru?! Już na pierwszym etapie można odczuć sfrustrowanie i brak chęci do dalszej pracy. Rurka powinna mieć odpowiednią grubość, być w miarę giętka a to wszystko zależy od doboru papieru. Na szczęście na pomoc przyszły mi przeróżne filmiki i porady w internecie. 
Pierwsze rurki były istną katastrofą. Dopiero po skręceniu ok 100 człowiek wchodzi do wprawy a samo kręcenie nie sprawia żadnych trudności. 


2. Pierwszy splot - początki są zawsze trudne i w tym przypadku to powiedzenie idealnie pasuje. Pierwszy splot dla kogoś kto już wykonał kilka takich choinek musi być wykonany ze szczególną starannością i precyzją. Osoba która robi to pierwszy raz może napotkać pewne trudności: rozpadające i wypadające rurki, złe zagięcia i krzywe ułożenie. Ale aby dojść do perfekcji należy ćwiczyć i ćwiczyć :)



3. Tak na prawdę liczy się oryginalny pomysł - dużo osób zajmuje się wyplataniem z wikliny papierowej w związku z czym konkurencja jest ogromna. Należy się zastanowić jak pomalować choinkę i jakie dobrać dodatki aby całość spodobała się drugiej osobie. Ja postawiłam na złota farbę i złote dodatki bo wydają mi się najbardziej klasyczne i pasują do każdego wnętrza domu. 








Wracając do tematu postu: czy warto tracić czas? Tak! Wiadomo początki są trudne ale efekt końcowy może być powalający. Poza tym podczas takich czynności możemy odpocząć i popracować trochę nad sobą :) pozdrawiam



2 komentarze:

  1. O tak, takich postów szukam. Wszędzie znajde wpisy na temat wosku yankee candle lub DIY, a tu porsze ... blog utalentowanej osoby. Tak trzymaj !
    Ozdoba wyszła świetnie. Dobrze by się prezentowała wśród moich ozdób świątecznych.
    pomau-nolimits.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna :) podziwiam, ja nie miałabym cierpliwości :D

    OdpowiedzUsuń